Kejos kontrolowany

Kolektyw Kejos z Wrocławia, Miasto, którego nie było/ Nevertown, reż. Jacek Timingeriu

Na początku był cyrk. W epoce kamiennej sprawność fizyczna gwarantowała przetrwanie. W Egipcie i Babilonie akrobacje stały się częścią oficjalnych kultów. Chińczycy uczynili z cyrkowych popisów sztukę dworską. Sprawność ciał i głosów artystów Opery Pekińskiej czy Syczuańskiej do dziś zapiera dech. Antyczni Grecy uwielbiali brzuchomówców i akrobacje na koniach. Dzieje starożytnego Rzymu rozpoczynają się od wyścigów rydwanów. To wtedy porwano Sabinki. Rzymianie rozwinęli także masowe spektakle z udziałem zwierząt, zwykle widowiskowo zarzynanych. Od nich pochodzi też wyraz „cyrk”. Circus to po łacinie „pierścień”, a właśnie owalny kształt areny czy toru wyścigowego najlepiej nadawał się do prezentowania popisów sprawności ludzi i zwierząt. Circus Maximus w Rzymie to jedna z najsławniejszych budowli starożytności.

Tradycja masowych widowisk cyrkowych kontynuowana jest do dziś. Namioty z powodzeniem zastąpiły antyczne budowle. W roku 1974 wydarzyło się jednak coś niezwykłego. Alexis Grüss założył w Paryżu Cirque à l’Ancienne, nazwany wkrótce „narodowym”, i ogłosił, że cyrk może być sztuką wysoką. Spektakle Grüssa i jego idee zainspirowały wielu współczesnych artystów. Narodził się rewolucyjny nurt cyrku artystycznego, nazwany Cyrkiem Nowym. Przykładem gigantyczne i wirtuozerskie spektakle-opowieści kanadyjskiego Cirque du Soleil czy kameralne przedstawienia „najmniejszego cyrku świata”, Royal Lichtenstein Circus, założonego przez amerykańskiego jezuitę do szerzenia teologii. Ostateczny przełom w dotychczasowej tradycji cyrkowej dokonał się w roku 1995. Wtedy francuski zespół o zagadkowej nazwie Anomalie – Cirque Compagnie zaprezentował spektakl Le cri du cameleon w sali teatralnej. Genialny choreograf Josef Nadj wykorzystał techniki cyrkowe do stworzenia nowatorskiego i oryginalnego języka teatru. Przedstawienie odniosło światowy sukces.

W Polsce idee Nowego Cyrku propaguje Kolektyw Kejos, grupa pasjonatów z misją. Ciężko pracują, by także polska widownia uznała cyrk za sztukę wysoką. Nazwa zespołu jest symptomatyczna. „Kejos”, czytany po angielsku wyraz „chaos”, sygnalizuje bogactwo i różnorodność środków artystycznych. „Kolektyw” to ich sposób tworzenia. Cyrk dla tych młodych ludzi stał się sposobem życia.

Działają prawie od dwóch dekad. Wywodzą się z ruchu anarchistycznego i około-squaterskiego we Wrocławiu. Początkowo w różnych składach łączyli cyrk z kabaretem. Występowali często na ulicach. Na wrocławskim Rynku żonglowali ogniem. Zawsze jednak dbali, by ich cyrkowe spektakle rozwijały się wedle jasnych i przejrzystych narracji, jak przedstawienia teatralne.

Stowarzyszenie Kejos The-at-er zostało oficjalnie założone w roku 2004. Wielu artystów znało się jednak już wcześniej, realizowali wspólne przedsięwzięcia w bardzo różnych składach osobowych, choć początkowo nikt tego nie dokumentował. Założycielką i duszą Kolektywu Kejos jest Marta Kuczyńska: utalentowana performerka, aktorka, żonglerka, reżyserka, producentka i kuratorka. Ukończyła prestiżową szkołę teatralną w Czechach (JAMU – Divadelni Fakulta), Akademię Praktyk Teatralnych „Gardzienice” i Krakowską Szkołę Scenariuszową. Współtworzyła pierwsze w Polsce i Europie Środkowej festiwale teatralno-cyrkowe. Do dziś jest kuratorką artystyczną popularnego Carnavalu Sztuk-Mistrzów w Lublinie.

Kuczyńska znakomicie łączy techniki cyrkowe z klasycznym aktorstwem. Jest wybitną artystką zarówno cyrku, jak i teatru. Napisała wiele scenariuszy spektakli Kejosu, kilka przedstawień sama wyreżyserowała. W 2013 roku wymyśliła i zagrała niezwykły monodram Pitagoras Pro: teatralno-żonglerski spektakl o geometrii, inspirowany myślami greckiego filozofa. Od lat reżyseruje wspaniałe gale festiwali Nowego Cyrku. Organizuje warsztaty technik cyrkowych dla dzieci i dorosłych.

Kuczyńska do każdego projektu zaprasza innych artystów. W Clown Crumbs (2012) na podstawie czterech jednoaktówek Dario Fo, gdzie clowni mówili po czesku, angielsku, francusku, polsku i niemiecku. Belgijska choreografka Karine Poties wyreżyserowała z Kolektywem Pisum Sativum (2012), uznane w Czechach za jedną z najlepszych produkcji roku 2012. W O’Kejos Garbage Show (2013) wystąpiła Katarzyna Donner, wówczas studentka reżyserii lalkowej we Wrocławiu, a rok później autorka rewelacyjnej, nagrodzonej przez Instytut Teatralny pracy magisterskiej poświęconej sztuce Nowego Cyrku: Idiomy (nowego) cyrku (2014).

Od wielu lat Kuczyńska współpracuje z Jackiem Timingeriu. Zaprzyjaźnili się na dobre w Gardzienicach. Timingeriu nie tylko studiował w Akademii Praktyk Teatralnych, ale też wystąpił w wielu głośnych przedstawieniach Włodzimierza Staniewskiego, jak Metamorfozy, Elektra czy Ifigenia w A. Wyreżyserował także spektakl dyplomowy X Akademii Praktyk Teatralnych Supermarket i Narodowe Voodoo. Inspiracje sztuką Staniewskiego widoczne są dziś w pracach Kuczyńskiej i Timingeriu. Oboje cenią interdyscyplinarność, a w konstrukcji spektakli stosują, podobnie jak Gardzienice, montaż symultaniczny.

Włodzimierz Staniewski nie ustaje w pobudzaniu młodych artystów do rozwijania własnej twórczości. Z Gardzienic wywodzą się wszak założyciele tak różnych i ważnych dla kultury polskiej projektów, jak Ośrodek „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” w Sejnach, Schola Węgajty czy wrocławskie teatry Pieśń Kozła i Zar.

Po gardzienickiej Akademii Timingeriu studiował etnologię i antropologię kultury na Uniwersytecie Wrocławskim oraz reżyserię teatru lalek we wrocławskiej PWST. Jego szkolne egzaminy i spektakle wyróżniały się inteligencją i znakomitą pracą ciał młodych artystów. Wyreżyserował dwa świetne spektakle lalkowe dla dzieci i dorosłych: Władca skarpetek i Upadek. Uwielbia pracować z młodzieżą. Od lat z entuzjazmem angażuje się we wrocławski projekt Brave Kids i Festiwal Młodzieży Bez Granic w Różanymstoku. Śpiewa i gra na akordeonie w rodzinnym zespole muzycznym Kapela Timingeriu.

Jacek Timingeriu pomógł Marcie Kuczyńskiej pogłębić i udoskonalić teatralny wymiar spektakli Kolektywu Kejos. Dziś oboje współtworzą rdzeń zespołu, wspólnie piszą scenariusze i reżyserują przedstawienia, a także je potem współwykonują. Kuczyńska występuje na scenie jako performerka, Timingeriu towarzyszy jej w zespole muzycznym. Muzyka, najczęściej grana na żywo – jak w Gardzienicach – buduje wyjątkową estetykę i nastrój widowisk Kejosu. Przykładem ich najnowsze przedstawienie: Miasto, którego nie było/ Nevertown.

Spektakl powstał na zamówienie festiwalu Carnaval Sztuk-Mistrzów w 2017 roku, by uczcić obchodzony wówczas Jubileusz 700-lecia Miasta Lublin. Kuczyńska i Timingeriu rozpoczęli od penetrowania lubelskich archiwów i czytania tekstów autorów związanych z Lublinem, jak Franciszka Arnsztajnowa, Isaac Bashevis Singer czy Edward Hartwig. Stworzyli oryginalny scenariusz o wymiarze uniwersalnym, choć oparty na dokumentach źródłowych. Artystów, tym razem amatorów, dobrali z castingu. Dwie dziewczyny i dwóch chłopaków: Zuzannę Nir, Matyldę Górską, Marcina Janiaka i Adama Banacha. Wiodącą rolę w spektaklu gra oczywiście sama Kuczyńska. Timingeriu towarzyszy jej na akordeonie wraz z trójką muzyków: Katarzyną Timingeriu oraz Mikołajem i Mateuszem Nowickimi. Wyglądają jak międzywojenni klezmerzy. W ich muzyce i pieśniach można rozpoznać motywy z wielu lokalnych tradycji: polskiej, żydowskiej, ukraińskiej i romskiej.

Opowieści o fascynujących postaciach z lubelskiego folkloru zostały umieszczone w kosmicznych ramach. Spektakl zaczyna się od chaosu. Z bezkształtnej bryły nagich ciał wykluwa się piątka bohaterów. Swoje narodziny sygnalizują nałożeniem kostiumów. Każdy z nich posługuje się nieco innymi technikami cyrkowymi. To ich główne sposoby życia na scenie. Scenografię stanowią krzesła i zawieszone w powietrzu ramy okienne, które oczywiście szybko przemieniają się w trapezy do akrobacji. Każdy z portretów budowany jest nieco innymi środkami. Żonglerka służy do zbudowania zabawnej etiudy miłosnej. Taniec na linach zamienia się w studium szaleństwa. Cyrkowe techniki podporządkowane są zawsze zdyscyplinowanej choreografii. Nie ma problemu z rozkodowaniem poszczególnych opowieści, choć artyści rzadko używają słów.

Tylko Marta Kuczyńska wygłasza w spektaklu krótkie monologi. W finale zakłada na głowę płaszcz i zmienia się w dyktatora. Jej przemowa do ludzkości to seria bezsensownie ułożonych wyrazów. W finale na podłogę wysypują się sztuczne kończyny. Obraz z obozu zagłady. Te sztuczne kończyny stają się bronią. Po musztrze świat ogarnia chaos wojny. Spektakl kończy performer wirujący w obręczy po pustej scenie. Potem i on znika. Wiruje sama obręcz.

Nad Miastem, którego nie było pracowali w sumie dwa miesiące. Najpierw zorganizowali trzydniowe warsztaty. Z nich wyłonili zespół amatorów. Potem spotykali się co miesiąc na kilkudniowych zjazdach, gdzie nowi członkowie Kejosu uczyli się technik cyrkowych. Pomiędzy zjazdami każdy miał szlifować zdobyte umiejętności. Taki szczególny rytm pracy przyniósł świetne efekty. Nowi członkowie Kejosu są dziś pełnoprawnymi artystami Nowego Cyrku. Kuczyńska i Timingeriu planują kontynuowanie pracy z tą samą grupą także nad kolejnym projektem.

Wielkim marzeniem twórców Kolektywu Kejos jest nobilitacja sztuki cyrkowej. Chcieliby w swoich pracach rozwijać dzieło Tadeusza Kantora. Krakowscy plastycy skupieni wokół Józefa Jaremy już w okresie międzywojennym nazwali swój teatr Cricot, a więc anagramem od słowa „to cyrk”. Kantorowski Cricot 2 także był swoistym cyrkiem artystów.

Europa Środkowa bardzo powoli zaraża się bakcylem Nowego Cyrku. Jest już popularny w Czechach i na Ukrainie. W Polsce wciąż jednak istnieje tylko jedna, i to tradycyjna szkoła cyrkowa. We Francji takich szkół jest dziś ponad trzydzieści. Edukacja stanowi klucz do popularyzacji tej sztuki także w naszym kraju.

Marta Kuczyńska od wielu lat i przy każdej okazji organizuje warsztaty cyrkowe. Ostatnio bardzo ją w tych działaniach wspiera Jacek Timingeriu. W 2016 roku Kolektyw Kejos zdobył wreszcie stałą siedzibę. Przytuliło go Centrum Biblioteczno-Kulturalne „Fama” na Psim Polu we Wrocławiu, gdzie powołano Centrum Nowego Cyrku. Regularnie prowadzi się tam zajęcia z młodzieżą. W czerwcu, na Święto Wrocławia, urządzają Cyrkopole – Cyrkowy Festiwal Podwórkowy. Regularnie zapraszają do Wrocławia najlepszych artystów Nowego Cyrku z całej Europy. Wciąż borykają się oczywiście z brakiem pieniędzy. Mała wiedza o sztuce cyrkowej nie sprzyja grantom i dofinansowaniom.

Kolektyw Kejos rozrasta się jednak dynamicznie. Funkcjonuje w globalnej sieci artystów Nowego Cyrku. Zaczyna być rozpoznawalny poza Polską. Wrocław może stać się krajową stolicą tej tak już popularnej na świecie sztuki. Oby tej szansy nie zmarnował!



Kolektyw Kejos
Miasto, którego nie było/ Nevertown
scenariusz: Jacek Timingeriu, Marta Kuczyńska
reżyseria: Jacek Timingeriu
drugi reżyser: Marta Kuczyńska
kierownictwo muzyczne: Katarzyna Timingeriu
scenografia i kostiumy: Diana Jonkisz, Anna Hul
reżyseria światła: Maciej Dziaczko
pomoc choreograficzna: Ewa Wagner
obsada: Marta Kuczyńska, Zuzanna Nir, Matylda Górska, Marcin Janiak, Adam Banach
premiera: 29.07.2017